Wolni od zła 26.08.2004  

 

      Dziękujmy losowi, że Andrzej Kowalczyk jest mińszczaninem. Gdyby nie on, nie odbyło by się w naszym mieście tyle koncertów. Ostatnim i zdecydo­wanie najlepszym z nich był festiwal Wolni od zła", który odbył się

26 sierpnia.

 

      Nasz hufiec tradycyjnie wystawił ekipę zajmującą się ob­stawą medyczno.. kierowaną przez dh Krzystofa Kaskę, a wspomaganą przez radosną gromad­kę z Kozienic. I jak zwykle nie zawiedliśmy  -  na koncercie było spokojnie, więc nie mieli­śmy zbyt wiele pracy, co dobrze świadczy o nas i mińskiej młodzieży. Miło, że umiemy się dobrze bawić:)

 

      O samej pracy ratowników niewiele, bo i pracy dużo nie by­ło. Wypadałoby napisać, że festiwal zaczął  się występem kilku młodych zespołów z Mińska i okolic (niestety nie udało mi się zapamiętać nazw) ale grali przyzwoicie. Potem, już późnym wieczorem, na scenę wkroczył zespół „Harlem”, by zagrze­wać publikę przed występem głównych gwiazd.

Fundan